Hot Best Seller

Nie odpisuj

Availability: Ready to download

Już ponad pół miliona Polaków zdradziło mu swoje najgłębsze sekrety. Thriller, na który czeka cały Internet. Żałuję, że przeczytałam tę wiadomość... To okrutne, ale żywię się cierpieniem innych ludzi. Cudze nieszczęście dodaje mi otuchy i uzmysławia, że świat nie zmówił się przeciwko mnie. Nie tylko ja mam pod górkę. Czy możesz wierzyć ludziom, których poznajesz w internecie? Już ponad pół miliona Polaków zdradziło mu swoje najgłębsze sekrety. Thriller, na który czeka cały Internet. Żałuję, że przeczytałam tę wiadomość... To okrutne, ale żywię się cierpieniem innych ludzi. Cudze nieszczęście dodaje mi otuchy i uzmysławia, że świat nie zmówił się przeciwko mnie. Nie tylko ja mam pod górkę. Czy możesz wierzyć ludziom, których poznajesz w internecie? Martyna prowadzi profil społecznościowy, na którym internauci anonimowo zdradzają swoje tajemnice. Pogrążona w depresji kobieta zaczytuje się w problemach obcych ludzi, których cierpienie dodaje jej otuchy. Wydaje jej się nawet, że zna swoich czytelników lepiej niż oni sami. Pewnego dnia dostaje jednak wiadomość, którą powinna była zignorować. Opróżniona butelka wina sprawia, że dziewczyna traci czujność i odpisuje. W jednej chwili Martyna przestaje być tylko powiernicą sekretów anonimowych internautów. Od teraz staje się częścią czyjegoś życia, które jest jeszcze bardziej przerażające niż to opisywane w zwierzeniach. Gdyby tylko nie odpisała na tę wiadomość… Oboje jesteśmy nierozumiani. Oboje tkwimy w próżni, gdzie nikt nie słyszy naszego wołania o pomoc.


Compare

Już ponad pół miliona Polaków zdradziło mu swoje najgłębsze sekrety. Thriller, na który czeka cały Internet. Żałuję, że przeczytałam tę wiadomość... To okrutne, ale żywię się cierpieniem innych ludzi. Cudze nieszczęście dodaje mi otuchy i uzmysławia, że świat nie zmówił się przeciwko mnie. Nie tylko ja mam pod górkę. Czy możesz wierzyć ludziom, których poznajesz w internecie? Już ponad pół miliona Polaków zdradziło mu swoje najgłębsze sekrety. Thriller, na który czeka cały Internet. Żałuję, że przeczytałam tę wiadomość... To okrutne, ale żywię się cierpieniem innych ludzi. Cudze nieszczęście dodaje mi otuchy i uzmysławia, że świat nie zmówił się przeciwko mnie. Nie tylko ja mam pod górkę. Czy możesz wierzyć ludziom, których poznajesz w internecie? Martyna prowadzi profil społecznościowy, na którym internauci anonimowo zdradzają swoje tajemnice. Pogrążona w depresji kobieta zaczytuje się w problemach obcych ludzi, których cierpienie dodaje jej otuchy. Wydaje jej się nawet, że zna swoich czytelników lepiej niż oni sami. Pewnego dnia dostaje jednak wiadomość, którą powinna była zignorować. Opróżniona butelka wina sprawia, że dziewczyna traci czujność i odpisuje. W jednej chwili Martyna przestaje być tylko powiernicą sekretów anonimowych internautów. Od teraz staje się częścią czyjegoś życia, które jest jeszcze bardziej przerażające niż to opisywane w zwierzeniach. Gdyby tylko nie odpisała na tę wiadomość… Oboje jesteśmy nierozumiani. Oboje tkwimy w próżni, gdzie nikt nie słyszy naszego wołania o pomoc.

30 review for Nie odpisuj

  1. 4 out of 5

    Asia

    Naprawdę dobry thrillerowy debiut, proszę Państwa! Wyraziste postacie, kilka niezłych zwrotów akcji, logicznie poprowadzone wątki i wartkie dialogi. Świetna rozrywka! Bardzo lubię, gdy w swoich historiach autorzy nawiązują do tego, jak świat internetowy wpływa obecnie na nasze życie. W "Nie odpisuj" spora część fabuły osnuta jest wokół instagramowego profilu, na którym ludzie mogą (anonimowo) zwierzać się ze swoich największych sekretów. Wprowadzenie takiego wątku do powieści było, moim zdaniem, Naprawdę dobry thrillerowy debiut, proszę Państwa! Wyraziste postacie, kilka niezłych zwrotów akcji, logicznie poprowadzone wątki i wartkie dialogi. Świetna rozrywka! Bardzo lubię, gdy w swoich historiach autorzy nawiązują do tego, jak świat internetowy wpływa obecnie na nasze życie. W "Nie odpisuj" spora część fabuły osnuta jest wokół instagramowego profilu, na którym ludzie mogą (anonimowo) zwierzać się ze swoich największych sekretów. Wprowadzenie takiego wątku do powieści było, moim zdaniem, strzałem w dziesiątkę i wnosi do gatunku pewien lekki powiew świeżości. Co mi się podobało najbardziej? Bohaterowie! Ich zachowania doskonale podsumowuje powszechnie znany komentarz pewnego internauty (który już chyba stał się memem): "Nawet w Simsach takiej patologii nie da się zrobić". I ja się z tym całkowicie zgadzam! Cechy postaci zostały przez autora nieco przejaskrawione, ale to tylko sprawiło, że miałam jeszcze większą frajdę z lektury!     Niektórzy uważają, że zakończenie mogłoby być "lepsze", dla mnie było adekwatne do treści i nieprzekombinowane. Przyznam więc rację tym, którzy twierdzą, że ta książka pochłania czytelnika i spokojnie można ją przeczytać w dwa wieczory. Czego chcieć więcej? Chyba tylko kolejnej książki autora. I to jak najszybciej!

  2. 5 out of 5

    toflersson

    "Wszyscy czytamy durnoty" Ta książka jest dla mnie jak post w mediach społecznościowych - przeczytasz i przewiniesz dalej, ku kolejnym internetowym sensacjom, o których też zapomnisz niemal natychmiast po przeczytaniu.

  3. 5 out of 5

    Ryšavá

    Książka na którą podobno czekał „cały Internet”. Cóż, ja nie czekałam, bo nazwisko – czy też pseudonim autora – nic mi nie mówi, a jego strony nawet nie znam. Mogłabym zatem uznać, że będę łagodna w swojej opinii, bo autor nie jest profesjonalistą, ale – hej – czy którykolwiek pisarz może to o sobie powiedzieć, gdy zaczyna pisać? Nie. A książki, które wychodzą spod pióra debiutanta potrafią być naprawdę niezłe. Ta taka nie jest. A przynajmniej nie do końca. Sam koncept spodobał mi się niesamowici Książka na którą podobno czekał „cały Internet”. Cóż, ja nie czekałam, bo nazwisko – czy też pseudonim autora – nic mi nie mówi, a jego strony nawet nie znam. Mogłabym zatem uznać, że będę łagodna w swojej opinii, bo autor nie jest profesjonalistą, ale – hej – czy którykolwiek pisarz może to o sobie powiedzieć, gdy zaczyna pisać? Nie. A książki, które wychodzą spod pióra debiutanta potrafią być naprawdę niezłe. Ta taka nie jest. A przynajmniej nie do końca. Sam koncept spodobał mi się niesamowicie. W dobie internetowego hejtu, publicznego prania brudów i wszechobecnego stalkingu (kto nigdy nie sprawdzał facebooka czy instagrama swojego byłego chłopaka i jego nowej dziewczyny niech pierwszy rzuci kamieniem) książka ta jest bardzo aktualna i można pokusić się nawet o utożsamianie się z bohaterami i tym, co się im przytrafia. Główną osią fabuły są perypetie dwójki bohaterów, których początkowo zdaje się nie łączyć nic. Martyna topi w alkoholu smutki po rozstaniu z długoletnim partnerem, Michał próbuje przetrwać w koszmarze, która zgotowała mu żona. W ogóle, wplątanie w fabułę wątku przemocy domowej, w której to mężczyzna jest ofiarą uznałabym za bardzo dobre posunięcie gdyby nie fakt, że ukazanie sposobu radzenia sobie z nim uważam za wysoce szkodliwe i propagujące złe wzorce. Ja wiem, że to tylko literacka fikcja, ale trochę przeszkadzało mi to, że kiedy po raz pierwszy stykam się z tym problemem w beletrystyce, ma on tak bardzo negatywny wydźwięk i zamiast ukazać próbę ofiary na wydostanie się z tej sytuacji dostajemy...no, to co dostajemy. Bohaterów lubić się nie da. Wszystkich. Nie wiem, czy był to zamierzony efekt, ale naprawdę ciężko tutaj z kimkolwiek sympatyzować – nawet z Michałem – co skutkuje tym, że losy bohaterów szybko nam obojętnieją i nawet sceny z gatunku mocnych nie są w stanie tego zmienić. Ukazanie momentu przemiany Agaty, żona Michała, z słodkiej dziewczynki w krwiożerczą dziewoję też jakoś średnio mi pasowało i z lekka przeczyło temu, co mówią psychologia i psychiatria o ofiarach znęcania i wykorzystywania (a i same ofiary wypowiadają się inaczej). I znowu – wiem, to fikcja. Ale nadal. Poprowadzenie fabuły jednak całkiem mi się spodobało i w pewnym momencie zaczęłam z dużą niecierpliwością wertować kolejne stronice mojej elektronicznej książki, aby dowiedzieć się, co będzie dalej. Końcówka jednak jest bardzo słaba, a zakończenie zwyczajnie...niedokończone. Ja wiem, że kolejna książka autora utrzymana jest w tym samym „uniwersum”, ale moim zdaniem w przypadku kryminału czy thrillera – nawet jeśli spodziewane są kolejne tomy – konieczna jest jakaś klamra kompozycyjna. Możemy zostawić jakąś otwartą furtkę, ale potrzebujemy też podomykania choćby niektórych wątków. Tutaj tego nie dostajemy, co znacząco wpływa na przyjemność lektury, a w ostateczności i na ocenę, która nie ma prawa być wysoka przy takim niedbalstwie przy zamykaniu fabuły. Sięgnę po „Nie patrz” bo liczę na to, że może tam odnajdę domknięcie tych wszystkich wątków, które autor tak po macoszemu zostawił otwarte. Jeśli też zamierzacie to zrobić to książkę polecam, jeśli jednak liczyliście na przyjemną jednotomówkę z ciekawie poprowadzoną akcją i dobrą klamrą kompozycyjną to...nie.

  4. 4 out of 5

    franek_reads

    Nie jest już chyba żadną tajemnicą, że uwielbiam czytać thrillery psychologiczne. To zdecydowanie mój ulubiony gatunek literacki, a w dzisiejszych czasach jest on chyba najbardziej popularny wśród szerokiego grona odbiorców. "Nie odpisuj" Marcela Mossa, to debiut tego autora, a na samą książkę, jak pisze wydawca - "czekał cały Internet". Czy rzeczywiście tak było? Otóż, "Nie odpisuj" to zdecydowanie nowoczesny, wciągający i współczesny thriller, który porusza wiele problemów oraz patologii społe Nie jest już chyba żadną tajemnicą, że uwielbiam czytać thrillery psychologiczne. To zdecydowanie mój ulubiony gatunek literacki, a w dzisiejszych czasach jest on chyba najbardziej popularny wśród szerokiego grona odbiorców. "Nie odpisuj" Marcela Mossa, to debiut tego autora, a na samą książkę, jak pisze wydawca - "czekał cały Internet". Czy rzeczywiście tak było? Otóż, "Nie odpisuj" to zdecydowanie nowoczesny, wciągający i współczesny thriller, który porusza wiele problemów oraz patologii społecznych. To co niezwykle rzuca się w oczy to charakterystyczni, wyraziści, a momentami wręcz chorzy psychicznie bohaterowie tej powieści. Każda z głównych postaci to jednostka złożona, skomplikowana, psychicznie niezrównoważona, a do tego jeszcze tajemnicza. Tutaj to właśnie oni - ludzie tacy jak my (czytelnicy), nadają tempa całej akcji i powodują, iż chcemy czytać dalej, szybciej i więcej! "Nie odpisuj" to również obraz hejtu w Internecie, jego przyczyny oraz jakże bolesne konsekwencje . Marcel Moss doskonale moim zdaniem umiejscowił fabułę oraz akcję w naszym obecnym życiu, gdzie każdy z nas może swobodnie i bez większych przeszkód śledzić poczynania i życie innych osób poprzez różnorodne portale społecznościowe. Również dialogi pomiędzy bohaterami są dobrze napisane, realistyczne i co najważniejsze logiczne. A zakończenie? Jednych może rozczarować, innych usatysfakcjonować. Ja na pewno czekam na więcej, a samego autora zapisuję do mojej wirtualnej listy ulubionych młodych polskich pisarzy thrillerów i kryminałów!

  5. 5 out of 5

    Lili Nekomimi

    Książkę czyta się szybko i jeszcze szybciej się o niej zapomina.

  6. 5 out of 5

    Karol

    Początek roku i takie zaskoczenie. Książkę kupiłem zupełnym przypadkiem, opis wydał mi się interesujący więc postanowiłem dać jej szansę. Konstrukcja tej powieści należy do tych "szybkoczytających się" - małe, kilkustronicowe rozdziały, skaczemy między różnymi czasami i bohaterami. Dzięki temu nawet nie wiemy kiedy a już jesteśmy w połowie lektury. Czyta się lekko i przyjemnie. Sama historia? Może nie jest jakoś specjalnie odkrywcza ani porywająca. Przemoc domowa, problemy psychiczne i alkohol w Początek roku i takie zaskoczenie. Książkę kupiłem zupełnym przypadkiem, opis wydał mi się interesujący więc postanowiłem dać jej szansę. Konstrukcja tej powieści należy do tych "szybkoczytających się" - małe, kilkustronicowe rozdziały, skaczemy między różnymi czasami i bohaterami. Dzięki temu nawet nie wiemy kiedy a już jesteśmy w połowie lektury. Czyta się lekko i przyjemnie. Sama historia? Może nie jest jakoś specjalnie odkrywcza ani porywająca. Przemoc domowa, problemy psychiczne i alkohol w różnych kombinacjach to codzienność naszych bohaterów. Wszystko to w otoczeniu internetu i cytatów z mediów społecznościowych. Właściwie to nie jestem w stanie stwierdzić co jest takiego magicznego w tej książce, że tak bardzo mi się podobała. Obiektywnie? Chyba niewiele. Jednak subiektywnie trzeba przyznać, że mnie wciągnęła i nie odpuściła do samego końca. Polecam. #62#02#2020

  7. 5 out of 5

    Era Papieru

    Z ciekawością sięgnęłam po książkę Marcela Mossa, tak jak wielu internautów zapoznając się najpierw z prowadzoną przez niego stroną na Facebooku. Dość ciekawą z założenia, jednak nie szczególnie przeze mnie śledzoną. Mającą jednak olbrzymi potencjał, aby stać się podwaliną genialnej powieści, która wbije mnie w fotel i sprawi, że włosy staną mi dęba. Nie są zbyt długie, więc dałyby radę. Opis, jaki znalazłam był bardzo zachęcający. Oto jego fragment: „Pewnego dnia dostaje jednak wiadomość, którą p Z ciekawością sięgnęłam po książkę Marcela Mossa, tak jak wielu internautów zapoznając się najpierw z prowadzoną przez niego stroną na Facebooku. Dość ciekawą z założenia, jednak nie szczególnie przeze mnie śledzoną. Mającą jednak olbrzymi potencjał, aby stać się podwaliną genialnej powieści, która wbije mnie w fotel i sprawi, że włosy staną mi dęba. Nie są zbyt długie, więc dałyby radę. Opis, jaki znalazłam był bardzo zachęcający. Oto jego fragment: „Pewnego dnia dostaje jednak wiadomość, którą powinna była zignorować. Opróżniona butelka wina sprawia, że dziewczyna traci czujność i odpisuje. W jednej chwili Martyna przestaje być tylko powiernicą sekretów anonimowych internautów. Od teraz staje się częścią czyjegoś życia, które jest jeszcze bardziej przerażające niż to opisywane w zwierzeniach.” Do tego słyszałam, że będzie tam motyw przemocy w rodzinie ukazany w mniej standardowy sposób, bo tym razem to mężczyzna stanie się ofiarą. Czyż nie zapowiada się wspaniale? Dawno nie czytałam mocnego thrilleru, więc nie możecie się dziwić, że na mojej liście znalazł się taki obiecujący debiut. Z takim potencjałem. Wyobraźnia zaczęła mi podsuwać wizje najdzikszych literackich rozkoszy. Co zaś zastałam? Czy moje oczekiwania i w pewnym sensie wymagania zostały spełnione? Hm… nie do końca. Autor potrafi pisać językiem przyjemnym w odbiorze i konkretnym, przez co akcja jest wartka, nie nudzi i spełnia swoją rolę w tego typu książkach. Dialogi również są pisane w sposób klarowny. Ewidentnie widać od samego początku, że problemów z dobrnięciem do końca mieć nie powinnam. Generalnie pod względem technicznym większych zastrzeżeń nie miałam. Może wolałabym, żeby było mniej skakania między teraźniejszością, a przeszłością zwłaszcza biorąc pod uwagę ilość perspektyw. Ale dało się w tym połapać, więc nie uznaję tego za wielką wadę. Ale… jak zawsze musi być jakieś ale. Kompletnie nie mam przekonania do bohaterów. Najbardziej do Michała, który od początku budził we mnie zastrzeżenia. I nie dlatego, że należę do ludzi uważających, że żona nie może bić męża, (bo tak nie jest) ale dlatego, że czułam pod skórą, że coś tu się nie zgadza. Nie umiałam tego określić, jednak po skończeniu książki wyklarowała mi się pewna wizja. Ale to za chwilę. Jest jeszcze kilkoro bohaterów, na których chciałabym zwrócić uwagę. Martyna prowadzi stronę na Facebooku, jest w żałobie, rozstała się z facetem. W dodatku jest lekomanką i alkoholiczką. To postać nadająca się na zapadającego w pamięć bohatera walczącego z całym światem, a najbardziej ze swoimi wewnętrznymi demonami. Zwłaszcza, że nie wszystko, co jej dotyczy jest takie, jak się na początku wydaje. I byłoby to zaskakującym zwrotem akcji, gdyby nie sposób, w jaki zostało przedstawione. Nagle ni z tego, ni z owego dowiadujemy się, że informacje, jakie mamy o bohaterce są nie prawdziwe. Damian wypada dość blado i szaro. Szarość zazwyczaj jest dobra w budowaniu charakterów postaci, tu jednak oznacza nijakość. Służy tylko, jako pretekst żeby w odpowiednim momencie wyciągnąć Michała z domu, ale nie prezentuje sobą niczego godnego zapamiętania zwłaszcza, że przez większą część widzimy tylko jego odbicie w krzywym zwierciadle, jakim jest perspektywa Martyny. Jeszcze trochę o Ewie. Chciałabym wiedzieć, co takiego na nagraniu miała Martyna, że zmusiła swoją terapeutkę do zrobienia tego, co zrobiła? Co było na tyle kompromitujące/ straszne, że zadziało w ramach szantażu w TAKIEJ sprawie? I nie rozumiem… jeżeli Martyna skasowała te nagrania, to dlaczego terapeutka się nie wycofała? Przecież mogła się odwrócić i wyjść. Zdecydowanie jest to niedopracowany wątek. Powiedziałabym nawet, że nie mający sensu. Alicja, jako żona z piekła rodem jest najjaśniejszym punktem w tej powieści. Najlepiej rozpisane fragmenty w książce, to te z jej udziałem. Niemalże perfekcyjna w każdym calu, skrupulatna, przewidująca, zaplatająca swoją sieć na wielu płaszczyznach, zawsze o krok przed innymi. Posiada trudną przeszłość, tajemniczy tatuaż i pasmo sukcesów w ciąż rozwijającej się karierze. A na dodatek czasami lubi się na kimś powyżywać. Ale czy na pewno? I tu dochodzimy do tego, o czym wspomniałam wcześniej. O Michale i tym, że czułam, że coś mi tu nie gra. Niby mamy przemoc, niby ktoś się nad kimś znęca… facet szuka pomocy… Ale to, co dzieje się na końcu sprawia, że odbieram ich relację nie, jako wątek przemocy w rodzinie jako takiej, ale na relacji sado-maso. Co kto lubi… Tylko po co w takim razie afera o znęcaniu się? Cały wątek traci sens. Cała książka jest dziwnym zlepkiem różnego rodzaju dysfunkcji i patologii. Od molestowania w dzieciństwie, przez depresję, alkoholizm, kolejną chorobę psychiczną, nadmierną potrzebę kontroli, po przemoc nie koniecznie zasługującą na niebieską kartę. Zakończenie jest zrobione na zasadzie wielkiego bum. Skumulowanie wszystkiego i wrzucenie tego do jednej lokacji, by potem dać epilog i zakończyć przygodę. Problem w tym, że bum się nie sprawdził w tym wypadku. Głównie przez to, że zmienia odbiór niektórych postaci i ich wątki stają się bez sensu. Nie skreślam tego autora. Sięgnę po kolejną jego książkę, jeżeli będzie po temu okazja, bo widzę tu pomysł i potencjał twórczy. Wystarczy jeżeli popracuje trochę nad bohaterami i szczegółami fabuły. Martwi tylko taśmowe wydawanie kolejnych książek. Prędkość nie sprzyja dokładności. Ale dam szansę. Może przy kolejnej autor wyeliminuje błędy i poczuje się tak, jak przy lekturze thrillerów moich ulubionych autorów.

  8. 5 out of 5

    Paulina

    Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Opis książki mnie jednak bardzo zmylił. Momentami niektóre sceny mnie wręcz obrzydzały. Przez 2 części książki akcja rozwijała się bardzo wolno, natomiast w 3 części było nagle boom i natłok informacji, co też nie przypadło mi do gustu. Ogólnie spoko zapychacz czasu, jednak lepiej przeczytać coś bardziej wartościowego w tym samym czasie.

  9. 4 out of 5

    Amanda Em

    Jezeli caly internet czekal na ta ksiazke, to nie mam o nim dobrej opinii. Przekaz ksiazki: jezeli jestes samotny, jestes nikim i musisz byc nieszczesliwy. Szczegolnie jezeli jestes kobieta. Do tego dochodza aspekty polskiej mentalnosci, z ktorymi niestety nie dam rady spedzic 400 stron. Czy ta ksiazka byla nam potrzebna? Nie.

  10. 5 out of 5

    Ivi

    Ani to kryminał, ani to trhiller. Więcej się na tym śmiałam i kręciłam głową z pożałowaniem niż z ciarkami czekałam na zakończenie. Plus: Szybko się czyta, a historia nie męczy. Takie przyjemne czytadło

  11. 5 out of 5

    Olga

    Bardzo dobrze napisane, czyta się bardzo szybko. Nie byłam jednak w stanie przebrnąć do końca w tej historii. Sama treść tej książki bardzo mnie wymęczyła...

  12. 4 out of 5

    Zuzia Wilkowska

    Występują w tej książce bardzo ciekawe wątki, jednak sama fabuła moim zdaniem słaba. Spodziewałam się spektakularnego zakończenia, jednak nic mnie nie zaskoczyło:(

  13. 4 out of 5

    rozalia gliszczyńska

    2.5/5

  14. 4 out of 5

    Kasia Tkacz

    Świetny, nietuzinkowy pomysł na fabułę, ciekawa kreacja bohaterów, dynamiczna akcja, zagadki, niedopowiedzenia. Ponadto historie powodujące szok i niedowierzanie. świat internetu, hejt, przemoc fizyczna i psychiczna, depresja, desperacja, nienawiść, przemoc w rodzinie, molestowanie, lekomania, ciąża, utrata dziecka, alkoholizm. Wymieniać można by jeszcze długo. Czy to elementy dobrego thrillera? Thrillera na pewno tak, dobrego raczej też. Wybitnego niestety nie... Autorem książki jest autor inst Świetny, nietuzinkowy pomysł na fabułę, ciekawa kreacja bohaterów, dynamiczna akcja, zagadki, niedopowiedzenia. Ponadto historie powodujące szok i niedowierzanie. świat internetu, hejt, przemoc fizyczna i psychiczna, depresja, desperacja, nienawiść, przemoc w rodzinie, molestowanie, lekomania, ciąża, utrata dziecka, alkoholizm. Wymieniać można by jeszcze długo. Czy to elementy dobrego thrillera? Thrillera na pewno tak, dobrego raczej też. Wybitnego niestety nie... Autorem książki jest autor instagramowego profilu "Zwierzenie", na którym publikuje zwierzenia - historie ludzi z wszelakimi problemami i bolączkami. Ideą jest nie tylko umieszczenie tych historii w internecie, ale też często niewybredne, komentarze internautów. Marcel Moss zabiera czytelników w podróż po mrocznej stronie świata mediów społecznościowych. Analogicznie, jedna z głównych bohaterek - Martyna prowadzi portal "Chcę się zwierzyć". Pojawiają się na nim historie problematyczne, skomplikowane, czasem wręcz niewiarygodne. Czytelnik jednocześnie poznaje historię Martyny oraz Michała, który dzielnie stawia czoło trudnej sytuacji rodzinnej, przemocy fizycznej i psychicznej ze strony własnej żony - Agaty. Krótkie rozdziały przeplatane komentarzami internautów do zwierzeń oraz częsta zmiana bohaterów budują dynamikę powieści. Punktem kulminacyjnym jest nawiązanie kontaktu Michała z Martyną. Mężczyzna prosi o pomoc, jest na skraju wytrzymałości...Martyna decyduje się mu pomóc. Jednak nie wszystko jest łatwe, tym bardziej, że sama zmaga się z nieuporządkowaną przeszłością, rozstaniem i odrzuceniem, które rzutują na jej aktualne problemy z alkoholem czy lekami. Czyja sytuacja jest gorsza? Kto komu i w jaki sposób pomoże? Jakie tajemnice skrywają Martyna, Michał, Agata, Damian i Daria? A przede wszystkim co zrobiła Ewa? Niestety nie na wszystkie pytania uzyskamy odpowiedź. Lubię otwarte zakończenia, jednak ta powieść sprawia wrażenie niedokończonej, urwanej, tym samym nie wyczerpuje w pełni tematu. Czyżby szykowała się druga część?

  15. 4 out of 5

    Miłośniczka Literatury

    Dużo słyszałam o książce Marcela Mossa "Nie odpisuj" założyciela popularnych profili na Instagramie, na których publikuje anonimowe zawierzenia obserwatorów. Podchodziłam do niej jak pies do jeża, ale w końcu ciekawość wygrała i zabrałam się za ten zachwalany przez wszystkich thriller. Po pierwsze - nie mogłam uwierzyć, że czytam książkę napisaną przez polskiego autora. Nie wiem dlaczego w mojej głowie pojawiają się myśli, że Polak nie może napisać dobrej książki. Moje uprzedzenia są bezpodstawn Dużo słyszałam o książce Marcela Mossa "Nie odpisuj" założyciela popularnych profili na Instagramie, na których publikuje anonimowe zawierzenia obserwatorów. Podchodziłam do niej jak pies do jeża, ale w końcu ciekawość wygrała i zabrałam się za ten zachwalany przez wszystkich thriller. Po pierwsze - nie mogłam uwierzyć, że czytam książkę napisaną przez polskiego autora. Nie wiem dlaczego w mojej głowie pojawiają się myśli, że Polak nie może napisać dobrej książki. Moje uprzedzenia są bezpodstawne gdy czytam tego typu pozycje. . . Spodziewałam się całkowicie czegoś innego niż otrzymałam. Mamy tu przedstawioną historie Martyny, która prowadzi profil na Instagramie "Chcę się zwierzyć", gdzie, tak jak autor książki, publikuję wyznania internautów. W przeciwieństwie do niego karmi się ona nieszczęściem innych, by pocieszyć się myślą, że nie tylko jej życie dalekie jest od ideału. Poznajemy też Michała, oczernianego, poniżanego na każdym kroku przez swoją żonę - sadystkę. . . Czytając nie mogłam pojąć tego, co się dzieję. Nie chcę Wam za dużo mówić, bo lepiej czytając nie wiedzieć za wiele o tej książce i być tak samo zszokowanym jak ja. Thriller z krwi i kości. Mi osobiście najbardziej podobała się historia Michała. Chociaż słowo "podoba się" nie jest tu odpowiednie, bo sytuacji jakie go spotykały nie życzyłabym najgorszemu wrogowi. Nie sadziłam, że kiedykolwiek przeczytam coś takiego. Brak słów i niedowierzanie. . Autor podjął w tej książce problem znęcania się fizycznego i psychicznego, obsesji, zdrady, władzy, uzależnienia od leków i alkoholu, chorób psychicznych oraz hejtu w internecie. . Nie wahajcie się i sięgnijcie po "Nie odpisuj"! Ręczę, że to warta uwagi pozycja. Ocena: 9/10 ⭐

  16. 5 out of 5

    Klaudia Nogajczyk

    "Nie odpisuj" Marcela Mossa to książka z ogromnym, fantastycznym potencjałem, który nie został wykorzystany w stu procentach. W czasach, gdy internet jest dla niektórych drugim, albo i nawet pierwszym, "najważniejszym światem", w którym funkcjonują, a bez obecności na portalach społecznościowych "po prostu się nie istnieje" aż się prosiło, aby któryś z autorów napisał właśnie taką książkę. Misterna fabuła, niewielu bohaterów, nie licząc wypowiedzi internautów, przytaczanych co jakiś czas, skazyw "Nie odpisuj" Marcela Mossa to książka z ogromnym, fantastycznym potencjałem, który nie został wykorzystany w stu procentach. W czasach, gdy internet jest dla niektórych drugim, albo i nawet pierwszym, "najważniejszym światem", w którym funkcjonują, a bez obecności na portalach społecznościowych "po prostu się nie istnieje" aż się prosiło, aby któryś z autorów napisał właśnie taką książkę. Misterna fabuła, niewielu bohaterów, nie licząc wypowiedzi internautów, przytaczanych co jakiś czas, skazywał tą pozycję na sukces. Czegoś jednak zabrakło. Poczułam ogromny niedosyt i rozczarowanie po tym, gdy czytając o: przemocy żony wobec męża, podwójnej osobowości pięknej osiągającej sukcesy kobiety, kolejnej kobiecie, która zakładając portal dla osób, które mogą się anonimowo "wygadać" na temat swoich problemów, karmi się cierpieniem innych i sama nie potrafi sobie poradzić z własnym życiem, dostaję coś co zdaje się przeczyć wszystkiemu, co się właśnie przeczytało. Wszystko da się nagle wyjaśnić, a najbardziej nierealistyczne, lecz spodziewane rozwiązania są tymi właściwymi. Mimo tych słów uważam "Nie odpisuj" za dobrą książkę, która jest innowacyjna, to "powiew świeżego powietrza" na wydawniczym rynku i zachęcam do zapoznania się z tą pozycją.

  17. 5 out of 5

    Katarzyna Nowicka

    Nie odpisuj, to debiut literacki tajemniczego tworcy profilu Zwierzenia (z ciekawosci tez na niego zajrzalam😉). To ten profil zainspirowal autora do napisania tej historii - historii, ktora wciaga, zaskakuje, szokuje i zmusza do przemyslen. Intryguje mnie, czy ta opowiesc moglaby faktycznie sie wydarzyc, czy to tylko opowiastka ku przestrodze? Martyna prowadzi profil Chce Sie Zwierzyc, gdzie anonimowi internauci dziela sie swoimi historiami. Ona po prostu zywi sie cierpieniem innych. Sama tez wal Nie odpisuj, to debiut literacki tajemniczego tworcy profilu Zwierzenia (z ciekawosci tez na niego zajrzalam😉). To ten profil zainspirowal autora do napisania tej historii - historii, ktora wciaga, zaskakuje, szokuje i zmusza do przemyslen. Intryguje mnie, czy ta opowiesc moglaby faktycznie sie wydarzyc, czy to tylko opowiastka ku przestrodze? Martyna prowadzi profil Chce Sie Zwierzyc, gdzie anonimowi internauci dziela sie swoimi historiami. Ona po prostu zywi sie cierpieniem innych. Sama tez walczy z depresja, alkoholizmem, bolem po poronieniu i stracie chlopaka, ktory zostawil ja dla innej. Michal, to mlody mezczyzna, ktory jest na skraju zalamania. Jego zona Agata, zneca sie nad nim fizycznie i psychicznie. Ze swoim bolem i wstydem ponizenia jest zupelnie sam. Pewnego dnia Michal zwierza sie Martynie, a tak postanawia mu pomoc... I tu zaczyna sie niezla jazda. Niezle pokrecona historia, o niezle pokreconych ludziach oraz o zagrozeniach zwiazanych z dzieleniem sie swoja prywatnoscia na portalach spolecznosciowych. Zakonczenie troszeczke mnie zawiodlo, chcialabym wiedziec wiecej jak potoczyly sie losy bohaterow🤔.

  18. 4 out of 5

    Aleksandra

  19. 4 out of 5

    Ewelina Szynal

  20. 5 out of 5

    Kha Didja

  21. 5 out of 5

    olga

  22. 5 out of 5

    Freyah

  23. 4 out of 5

    Wena J

  24. 5 out of 5

    Anna Antoni

  25. 4 out of 5

    ABily

  26. 4 out of 5

    Justyna

  27. 4 out of 5

    Danuta Sołowińska

  28. 4 out of 5

    Pochlaniacz_ksiazek

  29. 4 out of 5

    Hania

  30. 4 out of 5

    Pawel Grzelczyk

Add a review

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Loading...
We use cookies to give you the best online experience. By using our website you agree to our use of cookies in accordance with our cookie policy.